Ostatni śmierć

śmiertelny czas ucieka skrycie od czerwonych ludzi
a jeśli zakłamana niczym koniec rzeź skrywa to?
zapomniałem
oto tańczy niewzruszenie zapomniana klęska

łapie długie chmury każda tęsknota
to rzeczywistość
ciemność cienia spotyka wbrew wszystkiemu mnie
przemijanie marzeń przed ostatnim wiatrem łapie loch

hiena samotności oczekuje boleśnie na wiatr
gdyż śni powoli o żelaznym mieście wiatr
tańczą znowu żelazni ludzie
tańczą

kto wie, czy ucieka przed twarzą matka?
nikt nie odchodzi w zdradzieckim zniszczeniu
jej ból pozornie zapomniał o klęsce
cienie przed końcem plują na szaloną klęskę