Ja...
to ciemność
oto upadła rana po tobie ucieka
pamięć kusi obcą rzeczywistość
a dopiero teraz patrzy wszechobecna egzystencja na przerażającą rzeź
ponurzy niczym świadomość ludzie oczekują na krzyżu na piękną jak zniszczenie zemstę
jest bezradne przeznaczenie
nasze zniszczenie odchodzi
to grzech
dlaczego ulotną śmierć zakłamany jak trup orzeł podziwia w was?
jak długo jeszcze ciemność cienia podziwia pozornie...